czwartek, 5 stycznia 2012

The life is like a box of chocolates!!

No więc dotarłam do rodzinki!! Ale od początku.... na lotnisku w Krk spotkałam się z Magda, razem poszłyśmy po bilety i o 6:30 pożegnałyśmy się ze znajomymi i rodziną. Lot do Wiednia był bardzo przyjemy, "kłopoty" zaczeły się na lotnisku w Austrii. Początkowo nie wiedziałyśmy gdzie isć, gdy w koncu znalazłyśmy wyjscie udałyśmy się do naszej odprawy. Magda przeszła bez problemu, komplikacje zaczeły się gdy ja przechodziłam przez bramkę. Zostałam przeszukana jak jakiś złodziej. Wcześniej takie akcje widziałam jedynie w filmach!! Gdy siedziałyśmy w poczekalni zaczełam sie stresować faktem ze jak juz wylądujemu w USA to mnie wrócą do PL. Ale na szczęscie tak się nie stało.. Lot minął bardzo sympatycznie, obsługa bardzo miła, jedzenie dobre:) Jedynym negatywnym aspektem tej podróży był fakt ze 2 h przed lądowaniem zepsóły nam sie telewizorki.
Nasze nogi staneły na ziemi Amerykańskiej o godzinie 14.04 czasu lokalnego!! Później czekałyśmy 2 h w kolejce do odprawy vizowej. Oczywiście stresik był ale jak juz wspomniałam wszystko poszło gładko :)
Zabrałyśmy swoje bagaże i o 4:20p.m.  zamówiłysmy SuperShuttle do New Yorker Hotel. Kierowca zjawił się po nas na lotnisku o 4:41 p.m. podróż była długa i męcząca dopiero po 6 byłyśmy w hotelu. 
                                   

Gdy wszłyśmy do Lobby przywitała nas ciepło nasza główna "koordynatorka", dała klucze do pokoi i dokumenty które potrzebne nam były na szkoleniu:) 
Oto co dostałyśmy : 

Pierwszego dnia byłyśmy bardzo wyczerpane po podróży więc poszyłyśmy jedynie do sklepu  po wode. :) i do łóżek..;)


Na sniadania chodzilismy zwykle około 7.30-7.40 a nastepnie na szkolenie które rozpoczynało się każdego dnia o 8:30. Zwykle przerwa na lunch była o 11:30 i ewentualnie 10-15 min przerwa ok 15:00. Zajęcia konczyły sie ok 16:30-17:30. A później czas wolny!! :D Więc zwiedzamy!!!
Oto kilka zdięć z naszej przygody w NYC :)
                                          Prezent którey dostałam w Hotelu od moich Hostów :)





To chyab na tyle dzisiaj :) Jestem juz u mojej rodzinki.. więc o tym w następnym poscie..;)
Dobranoc.:))